Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Inka
Marszałek
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5395
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: małopolska
|
Wysłany: Nie 23:16, 13 Paź 2013 Temat postu: Jestem, patrzę, kocham |
|
|
Napisałam baardzo dziwne opowiadanie, pod wpływem dzisiejszego odcinka. I tego, że tak bardzo, bardzo tęsknię za Jankiem.
Ale na pocieszenie powiem, że do romantyków jeszcze mi daleko z nadnaturalnymi zjawiskami
Jezu, jaki on już jest duży. Pewnie niedługo zacznie sprowadzać dziewczyny do domu. Swoją drogą, chciałbym, żebyś mieszkała bez tłumu współlokatorów. Może, jak zdasz te egzaminy i zaczniesz pracę na etat. Szkoda, że nie dam rady ci już pomóc. Zawsze marzyłem o tym, żebyśmy razem projektowali nową Marszałkowską. Lenka, odwróć się! Jasiu zaraz wyleje na siebie twoją kawę! Ale z niego mały urwis!
Krojąc marchewkę do rosołu, Lena zastanawiała się, co Janek robiłby dziś. Pewnie też wróciłby na studia. A teraz właśnie, budowałby z Jasiem wysokie wieże z drewnianych klocków. Poczuła łzę w kąciku oka. Otarła ją wierzchem dłoni. Nagle poczuła impuls. Odwróciła się szybko i zobaczyła, że Jaś stoi na paluszkach i sięga po jej filiżankę. Natychmiast ją odsunęła.
-Skarbie, nie wolno. To jest gorące.-powiedziała. A on zrobił te swoje smutne oczy, takie same, jak Janek zawsze, gdy przed wojną mówiła mu, że muszą się uczyć i nie mogą iść na spacer. Albo takie, jak wtedy, gdy wróciła do getta i nie chciała z nim wrócić. Powiedziała, że nie chce go widzieć, jutro, pojutrze, ani nigdy. Nigdy...gdyby wiedziała co to znaczy. Nigdy już nie widzieć Janka.
I co tam napisałaś kochanie? Pierwsze dobrze, drugie dobrze, trzecie też...czwarte całkiem nieźle. Jaki piękny rysunek w piątym. No, no, jaki ty masz talent Lenko. No może ja bym tam z przodu zrobił trochę inną kreskę, ale ogólnie...rewelacja. Zaraz, zaraz. W szóstym powinno być chyba b, nie c! Zmień to szybko!
Odświętny strój, nerwowe ruchy nogi pod ławką i gryzienie ołówka. Lena Markiewicz zdawała najważniejszy egzamin. Przeglądając pobieżnie swoje odpowiedzi, na śnieżnobiałej kartce zapełnionym pięknym, kształtnym, kaligraficznym wręcz pismem, chciała się upewnić, że zda śpiewająco. Żeby utrzeć nosa wszystkim:sąsiadce, która mówiła, że wdowa z dzieckiem nie powinna brać na siebie takiego dużego obciążenia jak studia i usiłowała ją przekonać, że powinna ułożyć sobie życie z kimś wysoko postawionym, wykładowcy, który uważał, że kobiety nie nadają się na architektów, koledze, który sądził, że jest zdolniejszy. I żeby oddać hołd Jankowi-gdyby żył, na pewno byłby najzdolniejszym studentem na roku. On tak pięknie rysował.
-Tylko teraz nie płacz.-szepnęła do siebie.
-Jakiś problem pani Leno?-spytał wykładowca. Pokręciła gorliwie głową.-Oddaje już pani?-zapytał. Uśmiechnęła się, mając zamiar oddać. I nagle impuls.
-Jeszcze chwilę.-powiedziała. Szóste zadanie. B. Nie c.-Dzięki kochanie.-pomyślała.-Dziękuję, że mnie trzymasz znacznie dłużej, niż do końca życia.
Już od dawna uważałem, że nie powinnaś być sama. Razem z Romkiem, w tajemnicy przed twoimi rodzicami, starannie sprawdzaliśmy wszystkich mężczyzn z twojego otoczenia. Oczywiście, decydujący głos w tej sprawie, miał należeć do mnie. Na moim palcu wciąż jest obrączka. Na twoim zresztą też. Wiem, że nawet jej nie przełożyłaś. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteś młoda, piękna i potrzebujesz kogoś, kogo mogłabyś widzieć i słyszeć-nie tylko czuć obecność. Nie znalazłem niestety nikogo odpowiedniego. Ale Guzik...no, całkiem, całkiem. Troszkę się zmienił, wydoroślał, bo przecież to wieczny dzieciak był. Dobrze ci z nim będzie.
Chwila moment. Dobrze, nie dobrze, ale przecież on ma Celinę! Co by powiedziała? Lenko, to twoja przyjaciółka, nie wygłupiaj się, nie ważne co oni mówią o swoim związku!
Jakoś tak dobrze jej było w jego ramionach. Może to dlatego, że dłonie miał podobne do Janka. Całował inaczej, ale poczuła w sercu takie ciepło, którego od dawna nie czuła. A nagle zrobiło jej się zimno. Stanęła jej przed oczami Celina, Moment, w którym się poznały w czterdziestym pierwszym. Później, te miesiące, gdy się zaprzyjaźniały. W końcu, gdy Michał oświadczył się Osmańskiej, te wszystkie przepłakane noce u niej w mieszkaniu. Wspólną walkę w powstaniu. I pogrzeb Janka, to jak po nim ją wspierała z Rudą i Wandą.
-Michał...-powiedziała.-A Celina? Nie możemy!-natychmiast wyrwała się z jego objęć, a potem myślała o Janku i znowu jej było ciepło. Czuła nawet przez chwilę, jakby gładził ją po głowie.
I co ja mam z wami zrobić? Co się z wami wszystkimi stało? Obrażacie się na siebie, nie ufacie, zostawiacie...czy to są aby na pewno moi przyjaciele? Uwierzcie, gdybym mógł, to bym was nie zostawiał, ale...nie na wszystko mamy wpływ. Na moment swojej śmierci-bardzo rzadko. Ja nie żyję, ale tu jestem z wami. Pamiętacie o mnie w ogóle? Szanujecie mnie? I siebie? Sądząc po waszym zachowaniu, chyba nie. Lena, proszę zrób coś z nimi.
Od kilku minut mierzyła ich wzrokiem, zastanawiając się o co im wszystkim chodzi. W końcu nie wytrzymała.
-Dosyć!-krzyknęła. Co powiedziałby Janek? Co powiedziałby o tym, że Michał i Władek kłócą się o pieniądze, które nawet nie należą do nich? Co by powiedział o tym, że Michał i Celina zachowują się, jakby nigdy nic dla siebie nie znaczyli? Wanda i Bronek podobnie! Co by powiedział o tym, że Celina uważa, że współpracowałam z Rainerem, a Bronek, że Celina go kryje przed sprawiedliwością? Czemu skaczecie sobie wszyscy do gardeł, zamiast zastanowić się jak pomóc Rudej? Ja wam powiem, co Janek by powiedział. Że trzeba ją odbić, wygrać wojnę, a potem pojechać na wspólne wakacje. Bo od tego jesteśmy przyjaciółmi do cholery! -wszyscy patrzyli na nią zastygnięci z wrażenia. Potem spojrzeli po sobie z wyraźnym poczuciem winy.
-Przepraszam.-powiedzieli niemal chórem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
lilka1234
Marszałek
Dołączył: 17 Sie 2013
Posty: 2449
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 15:06, 14 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Ale się wzruszyłam. Piękne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Konarska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 1756
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 17:35, 04 Lis 2013 Temat postu: |
|
|
Jakim cudem ja to dopiero teraz zauważyłam, co? Przecież to jest takie piękne. Genialne. Masz rację, Janek pewnie przewraca się wgrobie, widząc co się dzieje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dłużewska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 21:10, 04 Lis 2013 Temat postu: |
|
|
Piękne.
Dziewczyny, nic się jeszcze nie stało, a ja już płaczę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|