Forum www.czashonorupl.fora.pl Strona Główna
Zaloguj

Zamknij oczy i zapomnij
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.czashonorupl.fora.pl Strona Główna -> Fan made / Opowiadania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pierniczkowa
Generał



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 632
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ziemie odzyskane

PostWysłany: Sob 16:54, 24 Sty 2015    Temat postu:

,,(...) jakby dla pewności, że nie wykonam swojej myśli." - hm, tu by raczej pasowało ,,postanowienie", chociaż sprawdzę jeszcze, czy dopuszczalna jest taka forma. Smile

,,Kamil po cholerę!" - chyba ,,do cholery", ale to też sprawdzę, bo, szczerze, wydaje mi się, że gdzieś już słyszałam/czytałam takie sfromułowanie. Bo ,,po cholerę" to się chyba używa wtedy, gdy chcemy powiedzieć, że coś było po nic, rozumiesz, o co mi chodzi. Smile

Boję się, że ktoś tu jednak wywołał tego wilka z lasu. Kurczę, za dużo śmierci w tych opowiadaniach. No ale takie realia.
Brakowało mi trochę opisu przejścia w kanałach. W Twoim wykonaniu na pewno będzie świetny. Smile
Bardzo ciekawy ciąg opowiadań. Strasznie mi się podoba, jak potrafisz zaciekawić rutyną. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:42, 25 Sty 2015    Temat postu:

Takie krótkie, ale naprawdę świetne. Szczególnie te dialogi są bardzo realistycznie poprowadzone. Czekam na ciąg dalszy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 14:08, 25 Sty 2015    Temat postu:

W którymś opowiadaniu dałam wzmiankę o Elwirze. Tutaj jej wątek rozwinę.

Elwira
Kanałami dostałam się na Mokotów. Musiałam mu powiedzieć co z Wandą. Jestem ciekawa czy o mnie by też tak się martwił. Przecież nie widzieliśmy się aż trzy lata. W lipcu tak poprostu do mnie przyszedł i wyjaśnił. Bo czego się nie robi dla brata! Z daleka zauważyłam Janka, kolegę Bronka. Ach tak muszę przekazać jeszcze wiadomości od Kmicica i Guzika! Ech powoli zjada mnie skleroza.
-Serwus!- przywitałam się.
-Serwus. O co chodzi?- odpowiedział gasząc papierosa.
-Kmicic i Guzik kazali was pozdrowić. A gdzie Bronek?
-Na Starówce.
-Gdzie?
-Poszedł z Szarym i Sarmatą po...
Dalej nie słuchałam. Co za kretyn. Starówka to teraz ogniwo walk.
-Na Starówkę- rzuciłam, podchodząc do włazu.
-Czekamy na dwie łączniczki i idziemy- odpowiedziała.
Przysiadłam na gruzach stolicy. Nie lubię o tym myśleć.
-Dzień dobry- przywitały się dwie dziewczyny nie wiele starsze ode mnie.
Przewodniczka rzuciła nam kijki pomogące przejść.
-Wchodzimy pojedyńczo- powiedziała.
Spełnilismy jej prośbę. Smród aż mnie zwalił z nóg. Prawa strona, lewa, przeskok. I jeszcze raz. Teraz idziemy po samą szyję. Trzeba się schylić. Uważaj na to by się nie zranić. Boże, gdybym sześć lat temu o tym ktoś powiedział, że będę iść kanałami wyśmiałabym go. A teraz? Elwira Woyciechowska chodzi kanałami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:19, 25 Sty 2015    Temat postu:

Niesamowite! Bronek ma siostrę - Elwira Woyciechowska. Masz coraz lepsze pomysły na to opowiadanie. Trochę przeraża mnie, że oni wszyscy tak się nawzajem szukają i nic z tego nie wynika, chyba tylko coraz bardziej się gubią, ale to jest właśnie to życie w powstaniu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pierniczkowa
Generał



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 632
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ziemie odzyskane

PostWysłany: Nie 17:21, 25 Sty 2015    Temat postu:

,,Przysiadłam na gruzach stolicy." - jej. Nie wiem, jak to nazwać (znów!), ale to jest takie... Wow.

Mnie także zaskoczyło to, że Bronek ma siostrę. To fajnie! Wink
No i tak, jak Ania napisała - o tym gubieniu się. Rzeczywiście oni wszyscy się mijają, nie mają żadnych wiadomości od bliskich... Ja bym tak nie wytrzymała. Cieszę się, że o tym napisałaś. Smile Smile Smile

Ostatnie kilka zdań jest świetne - patrzenie na siebie dawniej i teraz, refleksje typu ,,czy wtedy pomyślałabym, że teraz...". To bardzo ciekawe i realistyczne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pierniczkowa dnia Nie 17:22, 25 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon 13:20, 26 Sty 2015    Temat postu:

Bronek
-Na cztery przebiegacie- powiedział chłopak.
-Jaki ty masz pseudonim?- zapytał Antek.
-Bardzo na temat. ,,Suseł" jestem. Kto pierwszy?
-A potem, gdzie?- zapytał ,,Szary".
-Tamta brama i prosto. Jak będą pytać to ,,Suseł" wysłał w sprawie ,,Janki"
-Anastazja jest u was?
-Kto pierwszy?- nie zwrócił uwagi na poprzednie pytanie ,,Suseł"..
-Ja- powiedziałem.
-Tylko uważaj. Gołębiarz.
-Potem ja- zgłosił się Antek.
,,Suseł" ciężko przełknąl ślinę.
-Gotowy?- zapytał, a ja kiwnąłem głową.-Raz, dwa, trzy... cztery!
Puściłem się biegiem. Faktycznie gołębiarz strzelał jak szalony. Kiedy udało mi się dobiec do bramy myślałem, że to cud. Antek miał mniej szczęścia. Dostał w ramię. Kamil tak jak ja wyszedł bez szwanku.
-Idziemy?- zapytałem.
,,Szary" trzymał w ręku jakiś złoty medalik w kształcie serca.
-To medalik Anastazji. Nie rozstawała się z nim- szepnął przez łzy.
-Może jest w obozie. Chodź, bo Antek nam się wykrwawi- powiedziałem.
-Taa i będziecie mnie zbierać.
-Do kogo?- usłyszeliśmy.
-Szukamy ,,Janki". ,,Suseł" nas tu wysłał- zameldowałem.
-Za mną.
Nadzieja Kamila prysła przy powstańczej mogile. Wtedy zdałem sobie sprawę, że muszę odnaleźć Wandę. Że ona może też nie żyć.
-Szukam Wandy Ryszkowskiej- powiedziałem do chłopaka, który nas tu przyprowadził.
-,,Danka"!- krzyknął gasząc papierosa.
-Słucham?- zapytała czarnowłosa sanitariuszka, a może łączniczka.
-Do ,,Eli" go zaprowadz.
Kiwnęła głową i gestem ręki nakazała mi iść za nią. Doszliśmy do jednej kamienicy.
-Idź na pierwsze piętro i popytaj o ,,Elę" ja idę się zająć twoim kolegą.
Kiwnąłem głową i wszedłem do środka. Na piętrze kręciło się mnóstwo sanitariuszek. Z każdej strony dochodziły jęki rannych.
-Szukam ,,Eli"- rzuciłem do jednej z sanitariuszek.
Palcem pokazała na jedno łóżko.
Następny dzień
Elwira
Brudna i zmęczona wyszłam wreszcie z tych okropnych kanałów. Położyłam się na ziemi, a cegła doskonale działała jako poduszka. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że nie wiem do jakiego plutonu poszedł mój brat.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Roma dnia Pon 13:23, 26 Sty 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:19, 26 Sty 2015    Temat postu:

Kamil dowiedział się o śmierci narzeczonej. To dla niego straszne, oni chyba bardzo się kochali. A czy Bronek odnalazł w końcu Wandę? Czy ona leży ranna na tym łóżku?

Okazuje się, że droga Elwiry poszła na marne, bo i tak nie wie gdzie dokładnie jest jej brat. Świetna ta część, bo trochę rzeczy wyjaśniłaś, ale pojawiają się nowe niepewności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto 14:08, 27 Sty 2015    Temat postu:

Elwira
-To ty?- usłyszałam Jego głos tak dawno nie słyszany. To on do mnie mowił. A ja myślałam, że nie żyję.
-Miłosz?- zapytałam niepewnie, a może ja śnie?
Podał mi rękę. Wstałam. Wtuliłam się w jego ramiona. To był on Miłosz Sosny pseudonim ,,Suseł". Mój niedoszły mąż.
-Elwira tak się bałem- wyszeptał głaskając moje blond włosy. A właściwie one kiedyś były blond.
-Ja też-odpowiedziałam przez łzy, które napłynęły mi do oczu.
-Chodź do obozu.
-Nie mogę- wyszeptałam.- Nie mam sił.
-Nie zostawię cię tutaj. Oprzyj się będą przerwy, chodź.
Ruszyliśmy wolnym krokiem. Byłam zmęczona, ale widoj Miłosza dodawał sił. Wdychałam jego zapach tak dawno go nie wdychałam. Cieszyłam się się jego dotykiem. Wszystkim.
-Masz siły by biec?- zapytał stając w bramie.
Kiwnęłam głową. Zebrałam resztki sił. Miłosz pocałował mnie czule i kiwnął głową.
-Na trzy i uważaj, proszę- powiedział.
Kiwnęłam głową. Byłam gotowa.
-Raz.. Dwa... Trzy!
Biegłam jak najszybciej więc chwilę potem ciesząc się, że gołębiarz mnie nie trafił stałam w bramie. Zaraz pojawił się obok Miłosz. Szkoda, że z Bronkiem się nie poznali. Mają wiele wspólnego. Wszystko popsuł ryk krowy. Miłosz złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę innej kamienicy. Mieliśmy szczęście. Po chwili tamtej kamienicy nie było.
-Dziękuję- szepnęłam.
-Pewnie śpiąca jesteś- zauważył.- I głodna. Zaraz się umyjesz.
Usiadłam pod drzewem. Nie chciałam koło tego drugiego, gdzie była powstańcza mogiła.
-Wodę mamy. Fakt mało, ale wystarczająco by się umyć. Potem coś zjesz.
-Miłosz dziękuję.
Pomógł mi wstać i zaprowadził mnie do mieszkania na parterze.
Bronek
-Bałem się- wyszeptałem.
-Tylko na mnie kamienica spadła- uśmiechnęła się.
-Tylko- mruknąłem trzymając jej rękę.
-Po co tu...
-Dla ciebie- przerwałem jej.
-Kocham cię.
Uśmiechnęła się.
-Idź się przespać Bronek ja też muszę- odpowiedziała.
-Przyjdę tu.
Wstałem i wyszedłem z umieralni. Bo jak to można inaczej nazwać? Ze wszystkich stron słychać jęki. Kto tu trafił rzadko się wykurował. Niech Wanda nabierze sił i wracamy na Mokotów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pierniczkowa
Generał



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 632
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ziemie odzyskane

PostWysłany: Śro 11:58, 28 Sty 2015    Temat postu:

Bardzo się cieszę, że w końcu się spotkali! I że Elwira nie jest sama. Smile Tylko w poprzedniej części było mi jej bardzo szkoda, że droga i cały jej wysiłek poszły na marne. Sad
Zdziwiło mnie to, że koleżanki z oddziału znają Wandę po nazwisku. To troszeczkę nierealne, ale rzeczywiście, mogło się zdarzyć.
Brakuje mi trochę dłuższych rozmów, chociaż w sumie w powstaniu nie było na to czasu. Wink A ty, jak widzę, starasz się jak najbardziej oddawać ten powstańczy ferwor.

Widzę, że masz dużo pomysłów na nowe postacie. Smile To fajnie. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:33, 28 Sty 2015    Temat postu:

Czyli jednak na łóżku była ranna Wanda. Jak dobrze, że Bronek ją odnalazł. Madziu, co do nazwiska, to w serialu Bronek, pytając o Wandę innych powstańców, też wymieniał jej nazwisko. Dziwne to było, ale tak było.

Śliczna ta część o Elwirze i Miłoszu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pierniczkowa
Generał



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 632
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ziemie odzyskane

PostWysłany: Czw 20:29, 29 Sty 2015    Temat postu:

O, rzeczywiście, jakoś sobie tego wcześniej nie przypomniałam. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 11:29, 31 Sty 2015    Temat postu:

Elwira
-Wyspałaś się?- zapytał Miłosz, dosiadając się z miską, którą mi podał.
-Plujzupa- uśmiechnęłam się blado.
Po co wybrzydzać. Powstanie mamy, a nie wakacje w Otwocku. Ach tak wakacje rok temu z Miłoszem były najpiękniejsze. Kwiaty i słodko pachnący dżem jego mamy. Tak to było pewne oderwanie od wojennej rzeczywistości. Teraz to było jak piękny sen nie do ziszczenia. Chcąc nie chcąc przełknęłam pierwszą łyżkę.
-Szukam brata- powiedziałam oddając pustą miskę.
-Pseudonim? Albo imię. A nota bene ty masz brata? Mówiłaś, że zginął w kampanii wrześniowej.
-Tak myślałam. Tydzień przed wybuchem powstania przyszedł do mnie. Wiesz jak się czułam? Jakbym zobaczyła ducha. Wyjaśnił, przeprosił. A ja mu wybaczyłam. Cały tydzień odbudowywaliśmy nasze relacje. Nie czułam się już tak samotna. Mogłam ze swoim bratem porozmawiać i czekać na ciebie. A znalazłam się tutaj, w powstaniu.
Miłosz zawsze był dobrym słuchaczem. Wiem, że nadal się obwinia, że wtedy musiał wyjechać. Tylko ja mu wybaczyłam.
-Przepraszam- szepnął przytulając mnie do siebie. Zawsze w jego ramionach czułam się bezpieczna. Nawet teraz.
-Nie masz za co- odpowiedziałam całując go w policzek.
-No dobra. Znasz pseudonim, czy jak jeden z powstańców nie znał pseudonimu swojej narzeczonej.
Wytężyłam całą swoją wolę, by sobie przypomnieć. Na pewno kolor.
-,,Czarny"- zaryzykowałam.
-Jaki pluton?
-Cyba ,,Zenon" tak na pewno ,,Zenon" z Mokotowa!
Miłosz wstał. Popatrzył na mnie czule i odszedł w stronę kamienicy, gdzie pewnie było dowództwo. I co bym bez tego mężczyzny? Fakt jestem łączniczką, ale on jest dla mnie oparciem.
Michał
-Halszka proszę cię to ma podnieść ludzi na duchu?- zapytałem rzucając kartki na stół.
-A co mamy dać?- odpowiedziała przeglądając je.
-Coś bardziej przyjemnego, a nie że Niemcy zastrzelili 100 naszych.
-No to nie wiem. Nasi zdobyli PASTE-ę.
-No i widzisz i już masz temat.
Halszka przewróciła teatralnie oczami i wzięła nową kartkę.
-A gdzie Elwira?- zapytałem.
-Nie wiem miała zanieść jakiś meldunek, a co?
-Chciałbym przekazać coś Celinie. A niech to! Przecież nawet nie wiem jaki ma pseudonim, ani nie wiem w jakim jest plutonie!
-Elwira wie wszystko. Zna wszystkich dowódców i prawie wszystkie plutony. Pewnie jest na Mokotowie u brata.
-Ona ma brata?
-A skąd ja mam wiedzieć? Przyjaźnimy się to fakt, ale wcześniej mówiła, że jej brat zginął w kampanii wrześniowej, a tydzień przed powstaniem nagle mówi, że się znalazł!
-Dobra, przepraszam, ale pisz ten raport!
-A ty nie możesz?!
Władek
-Co masz?- zapytałem nowo przybyłą łączniczkę.
-,,Wersal" prosi pomoc na Mokotów- zameldowała.
,,Wersal", czyli Janek,a co Bronek nie może mu pomóc? Co ja jestem? Boże, Władek co ci. Powstanie cię zmieniło o 180 stopni.
-Dobra. Zbierajcie się!- krzyknąłem do swoich ludzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:18, 08 Lut 2015    Temat postu:

Znowu śliczna część o Elwirze i Miłoszu. Pisanie o tej parze bardzo Ci wychodzi.
Cieszę się, że pojawił się Michał i Władek. Szkoda, że jest też Halszka, ale przynajmniej tutaj Michał wie, że Celina żyje i być może jej nie zdradzi. Na to liczę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw 20:33, 09 Kwi 2015    Temat postu:

Elwira
-Hej Elwircia- to chyba Miłosz szturchnął mnie w ramię próbując obudzić.
Otworzyłam oczy. Sierpniowe promienie słońca uderzyły mnie w oczy. Zasłoniłam promienie ręką.
-Miłosz, o co chodzi?- zapytałam trochę zaspana.
-Ej królewno, bo prześpisz całe powstanie- usłyszałam obok siebie głos mojego brata.
-Bronek?- to był jak zimny prysznic, wstałam szybki z ziemi, aż Miłosz instynktownie się cofnął.
Przytuliłam brata, a łzy poleciały z oczu. Wreszcie go znalazłam. Jego całego i zdrowego.
-Cieszę się, że cię znalazłem- powiedział odsuwając się.
Nagle powietrze rozdarł ryk niemieckiej ,,krowy". Staliśmy za blisko kamienicy, a kiedy pomyśleliśmy było już za późno. Miłosz przewrócił mnie przykrywając własnym ciałem.
Michał
Elwiry ,,Jagny" do tej pory nie było. Przekazałem prośbę innej łącznice. Mam nadzieję, że Celina dostanie wiadomości.
-Trzymaj to- Halszka rzuciła jakieś raporty na stół.
-Co to jest?- zapytałem gasząc papierosa.
-Nowa audycja radiowa. A dzisiaj na Starówce Niemcy wystrzelili 3 ,,krowy" w obóz powstańców. Mnóstwo zabitych.
-Wiesz kto?- zainteresowałem się.
-Ranni ze szpitala, dowódca plutonu ,,Niemien", wiele sanitariuszek i wiele innych dowódców i kilka powstańców.
Zamarłem. Doszły mnie słuchu od Janka, że Bronek poszedł na Starówkę. Czy był tam wtedy?
-Dzięki- bąknąłem.
-Szukam ,,Guzika"!- usłyszałem głos łączniczki, która mnie szukała.
-Tutaj- powiedziałem.
Niewysoka łączniczka o dużych niebieskich oczach energicznie do mnie podeszła. Ile ona mogła mieć lat? Szesnaście? Osiemnaście?
-,,Hanka" przekazuje pozdrowienia. Jest na Mokotowie.
-Dziękuję- powiedziałem, a łączniczka znikła z pokoju z hotelu ,,Victoria".
Cóż na całe szczęście lub nie było tam najmniej walk.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Roma dnia Nie 20:08, 12 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:40, 12 Kwi 2015    Temat postu:

Ależ się cieszę, że Elwira i Bronek się odnaleźli! A co do pozdrowień od "Hanki" - czy "Hanka" to Celina? Pogubiłam się Embarassed

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.czashonorupl.fora.pl Strona Główna -> Fan made / Opowiadania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Programy
Regulamin