Forum www.czashonorupl.fora.pl Strona Główna
Zaloguj

Zamknij oczy i zapomnij
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.czashonorupl.fora.pl Strona Główna -> Fan made / Opowiadania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto 14:48, 06 Sty 2015    Temat postu: Zamknij oczy i zapomnij

To będzie pewna seria i powstaniu warszawskim. Zapraszam.

Ile już walczymy? Sam już się zgubiłem. Miesiąc, albo tydzień. Tyle rannych, a żadnych wieści od Wandy. Czy żyje? Czy jest bezpieczna? Mogła wyjechać.
-Żyjesz?- zapytał Janek siadając obok mnie.
-Jeśli chodzę i oddycham oznacza to że żyje- odpowiedziałem ponuro.
-Napewno jest bezpieczna.
-Przepraszam- powiedział chłopak, na oko jedenastolatek, z harcerki.-Szukam ,,Sarmaty". List do niego.
Ach, czyli poczta polowa.
-,,Sarmata"!- krzyknąłem, a chłopak podbiegł.
-Słucham?
Harcerz podał mu list i zniknął. Antek, bo tak miał na imię ,,Sarmata" , przysiadł na ziemi.
-Kto piszę?- zapytał Janek kiedy Antek przebiegł wzrokiem po tekście.
-Róża. Bronek, Wanda jest z nią na Starówce.
-Pokaż to- poprosiłem go.
Zanim mu go podał nastąpił wybuch, a ziemia mnie przysypała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:10, 10 Sty 2015    Temat postu:

Niby krótkie, ale przepełnione emocjami do granic możliwości. Jest w tym opowiadanku coś elektryzującego. Może to tak doskonale oddany Bronek? Ogólnie, bardzo cieszę się, że wcielasz się tutaj właśnie w Bronka martwiącego się o Wandę. I muszę Cię pochwalić za świetne dialogi i napięcie.
Kiedy pojawi się nowa część? Bo napisałaś, że to będzie seria o powstaniu Very Happy

I jeszcze coś: Mam nadzieję, że Bronek i Janek nie zginą, bo to mógłby sugerować tytuł, który swoją drogą jest wyjątkowo piękny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dłużewska dnia Sob 23:13, 10 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 23:15, 10 Sty 2015    Temat postu:

Opowiadanie pojawi się już jutro tak w godzinach popołudniowych

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pierniczkowa
Generał



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 632
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ziemie odzyskane

PostWysłany: Sob 23:54, 10 Sty 2015    Temat postu:

W tym liście było chyba coś niepokojącego. Co takiego? Jestem ciekawa.
No i to:
,,Ile już walczymy? Sam już się zgubiłem. Miesiąc, albo tydzień." - tak, to stracenie poczucia czasu jest bardzo realistyczne.
,,Jeśli chodzę i oddycham oznacza to że żyje" - jej! Ten dziwny stan między śmiercią psychiczną a życiem fizycznym powstańca zawsze mnie ciekawił. Miło by było, gdybyś przyjrzała się bliżej temu problemowi.

Tak jak Ania czekam na ciąg dalszy. ^^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 16:34, 11 Sty 2015    Temat postu:

Podniosłem się z ziemi. W uszach potwornie dzwoniło. Usiadłem pod drzewem. Nie miałem na nic sił. Janek coś krzyczał. A może mówił? Nie wiem. Nie czułem nic, tylko chęć by zamknąć oczy i zatopić się w czarnej dziurze. Antek pobiegł po kogoś, a ja powoli zaczynałem normalnie słyszeć.
-Bronek- usłyszałem Janka.
Spojrzałem na niego.
-Zaraz będzie sanitariuszka- dodał.
I dopiero po tym zdaniu poczułem ciepłą stróżkę, chyba krwi, spływającej mi ze skroni. Przed oczami miałem Wandę. Przecież dla niej walczę. Żeby mogła wrócić do swojego ukochanego teatru, żebyśmy mogli być szczęśliwi. Ale coraz częściej brakło mi tej wiary. Wiary w nową Polskę.
-Tosia pomóż- to Janek kogoś ściągnął.
Otrząsnąłem się z letargu. Janek rozmawiał z Anastazją z plutonu Witek. Dziewczyna podeszła do mnie, po drodze wyjmując bandaż. Cóż mieli lepszą sytuację niż nasza. Podobno na razie Żoliborz jest oazą spokoju. Jak Śródmieście.
-To tylko rozbita głowa- powiedziała i opatrzyła mi ranę, po czym zwróciła się do Janka.- Mój pluton zaraz będzie.
-Chcecie nam tu pomóc na Mokotowie?
-Nudzi nam się na Żoliborzu.
Wstała.
-Dziękuje- powiedziałem.
Nie wie dlaczego. Przecież normalnie słyszę, mam tylko rozbitą głowę, a jednak nadal jestem otępiały.
-Antek co było w tym liście?- zapytałem ,,Sarmaty".
-To co ci powiedziałem- zbył mnie i szybko pobiegł do przybyszów.
-Kto jest dowódcą?- zapytał jeden z przybyszów.
-My- powiedzieliśmy równocześnie z Jankiem.
Chłopak stał trochę zdezorientowany, więc Markiewicz pośpieszył z wyjaśnieniami:
-,,Czarny" ma swój oddział- wskazał na mnie.- A ja swój. Nasze plutony tu stacjonują.
-,,Szary"- poinformował.-Ilu łącznie ludzi jest?
-Łącznie pięćdziesiąt osób- zameldowałem.
-To teraz dziewięćdziesiąt- odpowiedział i zwrócił się do swoich ludzi.- Rozłożyć się.
-Pluton Witek?
Kiwnął głową.
-To już lepiej- rzucił Janek.- Ile sanitariuszek?
-Trzy. Anastazja ,,Janka", ,,Nina" i ,,Kalina". Właśnie, gdzie Anastazja?
-Mamy trochę rannych po ostatnim bombardowaniu. ,,Kalina", gdzieś jest.
Kiwnął głową na dziewczyny, a one zbiegły do piwnicy. Dobrze się zorganizowali. Ale co się dziwić. Z tego co słyszałem mają wśród nich alianta.
-Kamil!- na szyję ,,Szarego" rzuciła się Anastazja. On ją pocałował.
-Boże- mocniej ją przytulił, jakby się bał, że jest tylko zjawą.
Każdy by się tak zachował na widok swoich narzeczonych. Oni się darzyli prawdziwą miłością. Tak jak ja i Wanda. Ona byłaby bezpieczniejsze, gdyby wyjechała, a teraz jest na Starówce, gdzie jest najbardziej niebezpiecznie.
Chwila, poczta polowa! Napiszę do Wandy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pierniczkowa
Generał



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 632
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ziemie odzyskane

PostWysłany: Pon 18:24, 12 Sty 2015    Temat postu:

Wiesz, bardzo mi się podoba, bo pokazałaś tu taką powstańczą rutynę: meldunki, nazwy plutonów, dzielnic, pseudonimy, ilość żołnierzy, sanitariuszek, rannych, zabitych... Naprawdę fajnie, że to pokazałaś.
Jak zawsze podoba mi się wprowadzenie nowych postaci.
O, i jeszcze ta zapowiedź, że do niej napisze! Jestem ciekawa, co. Smile

Bardzo, bardzo mi się podoba. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:45, 14 Sty 2015    Temat postu:

Podoba mi się, że pokazałaś takie powstańcze życie - nazwy dzielnic, łączenie się plutonów, pracę sanitariuszek. I zaskoczyłaś mnie brakiem wiary u Bronka, ale jego otępiałość i niechęć bardzo mnie ciekawią.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 19:28, 14 Sty 2015    Temat postu:

Kawałek kartki. To na nim muszę napisać te kilka słów do niej. Tylko co?
-I jak?- zapytał siadając Janek.
-Świetnie! Jak będzie tak dalej to skończę go w wolnej Polsce!- zakpiłem.
-Napisz poprostu jak się czuję i czy jest bezpieczna. Anastazja zaraz idzie na Starówkę.
Napisałem to co powiedział mi Janek. Odnalazłem Anastazję i oddałem jej list.
-Może będzie dzisiaj odpowiedz. Jak znajdę pluton- powiedziała.
-Antek ci powiedział?
-Tak. Pluton Maurycy.
Kiwnąłem głową. Do Anastazji podszedł ,,Szary".
-Uważaj na siebie- szepnął i ją pocałował.
-Będę dla nas- uśmiechnęła się.- Musimy żyć w wolnej Polsce.
Pocałowała go w policzek i zniknęła w kanałach.
Anastazja
Znowu trzeba iść tymi śmierdzącymi kanałami. Ze strachem, że Szkopy mogą wrzucić granat. Ale ja muszę donieść rozkazy. I list. List od ,,Czarnego". Robię to tylko dla Kamila.
-Szkopy-szepnął, ktoś przerażony.
-Cicho- wyszeptałam.
Szliśmy dalej w kompletnej ciszy. Na Starówkę wyszłam po czternastu godzinach. Zmęczona i brudna.
-Gdzie idziesz?- zapytał mnie brunet.
-Szukam plutonu Maurycy. Rozkazy od komendy.
-Ja jestem z tego plutonu. ,,Suseł".
-,,Janka"- uśmiechnęłam się.
-Chodź- powiedział.
Ruszaliśmy Starówką. Było nawet spokojnie.
-Z Mokotowa?- zapraszam nagle.
Kiwnęłam głową.
-I jak tam jest?
-Nawet spokojnie- odparłam.
Jeden strzał i sielanka się kończy. Ukryliśmy się w bramie.
-Gołębiarz- powiedział.- Musisz przebiec.
-Dobrze.
-Na trzy. Raz, dwa, trzy!
Puściłam się biegiem. Dostałam, ale udało mi się przebiec. Zaraz po mnie ,,Suseł". Usiadłam na ziemię. Miałam dwie rany. Nie miałam siły na nic.
-,,Janka"!- krzyknął.
W moich oczach pojawiły się łzy bezradności.
-,,Suseł"- wyjęłam dwie kartki z chlebaka.- Jeden to rozkazy,drugi to list do Wandy Ryszkowskiej.
-Ale ja ci ppomogę! Tu niedaleko stacjonujemy! Chodź!
-Odnajdz ,,Szarego" z plutonu Witek i powiedz mu o wszystkim. I podziękuj za mnie.
Ogarniała mnie ciemność. Wiedziałam, że umieram. Ale nigdy nie chciałam w tak młodym wieku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pierniczkowa
Generał



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 632
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ziemie odzyskane

PostWysłany: Czw 19:06, 15 Sty 2015    Temat postu:

,,Świetnie! Jak będzie tak dalej to skończę go w wolnej Polsce!- zakpiłem." - bardzo mi się podobają te ich żarty. Masz dużo pomysłów. Wink

No jaaaaaaaaa, Anstazja zginęła. Zawsze przeżywam śmierć bohatera, a zwłaszcza te, których nie przewidziałam. No i to, że dokończyła to zadanie, za które musiała przypłacić życiem. No i w tak młodym wieku... To straszne. Ona była przecież tylko kilka lat starsza ode mnie!

Bardzo mi się podoba, naprawdę, naprawdę, naprawdę! Napisz kolejny rozdział... ^_^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw 19:13, 15 Sty 2015    Temat postu:

Mogę teraz i już się za niego zabieram

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw 19:39, 15 Sty 2015    Temat postu:

,,Suseł"
,,Janka" zginęła. A ja jej nie pomogłem! Pewnie miała narzeczonego, który na nią czekał. W ręku nadal miałem dwie małe kartki. To za nie ,,Janka" przypłaciła życiem. Ile ona mogła mieć lat? Siedemnaście? Trzeba ją pochować. Narzeczony musi wiedzieć, gdzie spoczywa. Jak ona miała na imię? Tego dowiem się od Wandy Ryszkowskiej. Włożyłem kartki do kieszeni panterki i wziąłem ją na ręce. Doszłem tam w kompletnym milczeniu. Przecież mogłem biec pierwszy!
-Ktoś ty?- usłyszałem znajomy głos.
-,,Fryderyk" to ja ,,Suseł".
Schowali pistoletu.
-Co jej?
-Nie żyję- odpowiedziałem.
-Chodź.
Poszliśmy pod jedno z drzewo, gdzie był wykopany płytki grób, jakby przygotowany na tą okazję. Położyłem,,Janke", a ,,Fryderyk" zrzucił ziemię. Dziwne. Choć znałem ją krótko, czułem pustkę bez niej.
-Jak miała na imię?- zapytał stawiając drewniany krzyż.
-Nie wiem. Wanda Ryszkowska wie.
-A pseudonim ?
Wzruszyłem obojętnie ramionami.
-Która ma na imię Wanda Ryszkowska?- zapytał ,,Fryderyk"
-,,Ela" jest ranna- odezwała się ,,Gabi".
Bronek
-Anastazja powinna wrócić dwie godziny temu!- krzyknął ,,Szary" chodząc wkoło.
-Ej , Kamil spokojnie, bo wywiercisz się do szkopów!- zasmial się ,,Góra".
Kamil rzucił mu wściekłe spojrzenie.
-Boję się, bo czuje że jej się coś stało.
-Może kanały są nie czynne?- rzuciłem.
-Nie bo wychodzą ze starówki i nie tylko- zgasił nadzieję Antek.
-Wiedziałem, że nie powinna iść! Idę tam!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Roma dnia Czw 19:40, 15 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pierniczkowa
Generał



Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 632
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ziemie odzyskane

PostWysłany: Pią 14:04, 16 Sty 2015    Temat postu:

Bardzo fajne. Podoba mi się to:
,,Dziwne. Choć znałem ją krótko, czułem pustkę bez niej. " - rzeczywiście, tak mogło być.
Uważaj na literówki, bo one często zmieniają znaczenie zwrotu, np.:
,,-Nie żyję- odpowiedziałem. : - no bo tu wychodzi na to, że osoba, która to mówi, nie żyje. Poza tym jest ich bardzo dużo, ale nie czepiam się, bo ja mam taki edytor tekstowy, który w ogóle nie podreśla błędów i też mi się to zdarza. Często. Very Happy

,,-Ej , Kamil spokojnie, bo wywiercisz się do szkopów!- zasmial się ,,Góra". " - i znów plus za pomysłowość.
Ciekawe, co się stanie, gdy ,,Szary" pójdzie na Starówkę (no właśnie, tam powinna być wielka litera Wink). Jaka będzie jego reakcja? Wink

No jaaaa, znów się głupio czuję, że zwracam tyle uwag. Ale ja chcę tylko pomóc. Embarassed


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 15:00, 16 Sty 2015    Temat postu:

Dziękuję za uwagi Wink pomagają mi. Literówki mogą być, gdyż byłam zmuszona pisać go na telefonie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dłużewska
Marszałek



Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:41, 18 Sty 2015    Temat postu:

Przede wszystkim, nie doszłem, lecz doszedłem. Błędy się wdarły w obydwie części, ale ten jest wyjątkowo rażący. Musisz bardziej się przykładać i pilnować, pisząc. Jeśli nie jesteś pewna jakiegoś słowa, sprawdź w słowniku. Wiem, że brzmię jak jakaś nauczycielka, ale doszłem kłuje po oczach niemiłosiernie.

Co do fabuły, to szkoda mi tego chłopca Anastazji. A "Suseł" zachował się bardzo odpowiedzialnie, biorąc kartki i urządzając "Jance" pogrzeb. Jestem ciekawa, czy odnajdzie Wandę!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Roma
Szeregowy



Dołączył: 10 Paź 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 23:12, 23 Sty 2015    Temat postu:

-Kamil po cholerę!- krzyknął ,,Góra" wstając z ziemi.
-A ty byś zostawił Alicję?- zapytał wściekły ,,Szary" podnosząc swoją broń.
-Wiesz, że nie.
-To się lepiej zamknij-warknął.
-Ej, spokój- wtrąciłem się.
-Zajmiesz się plutonem?- nie zwrócił na mnie uwagę Kamil
-Idziesz sam?- zapytał ,,Czesiek".- Na dzień dobry na Starówce kula od gołębiarza.
-Idę z tobą- zaoferował się ,,Góra".
-Janek zajmiesz się moim plutonem?- rzuciłem do Janka.
-Bronek nigdzie nie idziesz- odrzekł łapiąc mnie za ramię, jakby dla pewności, że nie wykonam swojej myśli. Jednak ja już postanowiłem. Pójdę tam i znajdę Wandę. Chociażby za cenę życia swego.
-Idziemy- powiedziałem podnosząc broń.
-To ja z wami- rzucił ,,Sarmata" łapiąc visa.
-Bronek, ale uważaj na siebie- poprosił Markiewicz.
-Specjalnie dla ciebie pójdę do szkopów z prośbą o rozstrzelenie.
Pożegnaliśmy się i powoli doczołgaliśmy się do włazu.
-Gdzie?- zapytała dziewczyna około siedemnastoletnia podchodząc do nas.
-Na Starówke ,,Mary"- powiedział Antek.
-Nie podlizuj się- zasmiała się podając drewniane kijki.
Powoli zsunęliśmy się do włazu. Przejście było trudne. Kiedy po czternastu godzinach byłem na świeżyn powietrzu poczułem się jak w raju.
-Dokąd?- zapytał nas młody chłopak.
-Poszukujemy łączniczki ,,Janki"- wydyszał Kamil.
-Za mną- rozkazał.
Antek pomógł mi wstać i ruszyliśmy w drogę.
-Noi gdzie ,,Czesiek" ma tych gołębiarzy?- zapytał ,,Szary".
-Nie wywołuj wilka z lasu!- krzyknął chłopak, chowając się w bramie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Roma dnia Pią 23:15, 23 Sty 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.czashonorupl.fora.pl Strona Główna -> Fan made / Opowiadania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Programy
Regulamin